Część z Was słusznie zauważyła i zgłosiła mi, że ostatnio pojawił się problem z linkami do pobierania na blogu.
Po zwykłym kliknięciu w odnośnik pobieranie nie startuje lub pojawia się błąd.
Chcę Was od razu uspokoić: pliki nie zniknęły i są w pełni bezpieczne!
Winne są jedynie zewnętrzne serwery, na których trzymam dane – wprowadziły one nowe, dość rygorystyczne zabezpieczenia, które chwilowo blokują "bezpośrednie kliknięcia" z naszego bloga.
Pracuję już nad ręczną naprawą kodu każdego linku, aby znów wystarczyło jedno kliknięcie. Zanim jednak zaktualizuję wszystkie starsze wpisy (a trochę ich jest!), proszę Was o korzystanie z prostego sposobu na obejście problemu:
Kliknij na niedziałający link prawym przyciskiem myszy.
Z menu, które się rozwinie, wybierz "Kopiuj adres linku" (lub podobną opcję).
Otwórz nową kartę lub nowe okno w swojej przeglądarce.
Wklej skopiowany adres w pasek adresu na samej górze i wciśnij Enter.
Plik bez problemu zacznie się pobierać!
Przepraszam za te chwilowe utrudnienia i bardzo dziękuję za Waszą cierpliwość oraz wyrozumiałość. Dam znać, gdy wszystko wróci do normy.